ROMAN KLUSKA

 

Czyli życie w świecie smaków


W czym tkwi tajemnica Romana Kluski? W podejściu do życia i prowadzenia biznesu.

 

Zdaniem Laureata Nagrody im. Jacka Michalskiego wszystko polega na tym, żeby być twórczo niezadowolonym z już osiągniętego poziomu i stale doskonalić nadzorowany proces gospodarczy; działać zawsze na najwyższym poziomie – jutro być jeszcze lepszym niż dziś. Roman Kluska uczył się tego przez lata i sprawdził ten model w każdym realizowanym projekcie.

 

Startup z nowosądeckiej doliny

 

Zaczynał jak wielu. Pierwsze biznesowe szlify zdobywał jako zastępca dyrektora dużego państwowego przedsiębiorstwa w  czasach PRL – co ważne – nigdy nie był członkiem PZPR, ani innej partii. Tam nauczył się tego, na jakich zasadach funkcjonuje firma, patrzył i analizował, jakich błędów niepowinno się popełniać, a które ruchy sprawiają, że biznes się rozwija. Zaraz potem, wykorzystując czas transformacji, zdecydował się na własną działalność – założył przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją oprogramowania komputerowego, które szybko przekształciło się w dużą grupę działającą w tej branży. Można powiedzieć, że był startupem tamtych czasów – zaczynał na poddaszu domu w Nowym Sączu. Liczył się pomysł (albo nawet wizja), do tego doszła tak ważna determinacja, ciężka praca i nieoceniony zmysł przedsiębiorczości.
Już w 1994 roku założony przez niego Optimus znalazł się w pierwszej dziesiątce największych firm komputerowych w Europie, a sam Kluska był zapraszany na spotkania przez Billa Gates’a, Billa Clintona czy Andiego Grova’a – ówczesnego prezesa Intela.
W Polsce wielu pukało się w czoło, kiedy snuł opowieści o cyfrowej rewolucji, Internecie i tworzącym się wtedy jeszcze w jego głowie portalu internetowym. Słuchając swojej intuicji, przekuł wizję w rzeczywistość – stworzył portal „Optimus Net”, który był wtedy wewnętrzną siecią intranetową Optimusa. Dziś to znany nam wszystkim portal Onet. W 2000 roku Roman Kluska sprzedał swoje udziały w Optimusie i usunął się w cień. Przede wszystkim ze względu na biurokrację, która rozrastała się coraz bardziej i utrudniała prowadzenie biznesu.


350 owiec i książki


Roman Kluska nie zajmuje się dzisiaj wielkim biznesem. Życie poukładało się w taki sposób, że pasję do nowych technologii zamienił na miłość do natury. Hoduje obecnie 350 owiec i zarządza nowoczesną mleczarnią. Nie działa jak inni – dla zysku, przede wszystkim dba o każdy element produkcji. Unikatowość jego koncepcji w skali globalnej polega na tym, że każdy element procesu powstawania pasz dla owiec, hodowli, produkcji i dojrzewania sera realizuje samodzielnie. Tylko tak – jak sam twierdzi – jest w stanie zapewnić możliwie najwyższy poziom każdego z tych procesów. Może sobie na to pozwolić, nie ma bowiem barier kapitałowych i z największą przyjemnością inwestuje w swoją pasję. Na każdym etapie wykorzystuje więc dostępne zdobycze, zarówno wiedzy tradycyjnej, jak i współczesnej nauki i technologii. Podstawą jest to, że przyrodzie pozwala kształtować smak sera, po prostu dba o niezwykłą czystość mleka i całego procesu produkcji, a smak tworzy natura. Możliwe jest to dzięki wyposażeniu projektu w jedno z najnowocześniejszych laboratoriów mikrobiologicznych. Sery mają wiele walorów zdrowotnych, głównie dzięki dużej zawartości CLA i L-karnityny. W życiu Romana Kluski bardzo ważna jest działalność na rzecz lokalnego środowiska. Realizuje ją przez budowę obiektów służących dobru wspólnemu oraz wydawanie książek promujących wartości katolickie.

 

Skok w kierunku wolnego rynku


Jest bacznym obserwatorem sceny życia gospodarczego w Polsce oraz Unii Europejskiej. Nie ukrywa, że wiąże spore nadzieje z planami nowego rządu. - Jeżeli popatrzymy na warunki do prowadzenia działalności gospodarczej, to z każdym rokiem były one
coraz trudniejsze – mówił w wywiadzie udzielonym red. Krzysztofowi Ziemcowi w RMF FM. – Nie należy jednak zapominać o wielkim pozytywie, a jest nim wspólny rynek. I to jest faktyczna korzyść bycia w Unii Europejskiej. To skarb, który powinniśmy cenić. Natomiast większość pomysłów urzędników, które spadają na nas nieustannie w postaci takich, czy innych ograniczeń,
barier, obowiązków sprawozdawczych to najczęściej zbyteczne obciążenie dla przedsiębiorców. Potrzebne jest nam, o czym mówiłem wielokrotnie, skokowe przybliżenie polskiej gospodarki do reguł wolnego rynku. Zniesienie wielu barier, zwłaszcza
dla małych firm, pozwolenie ludziom pracować, zarabiać, zatrudniać. W październiku 2015 Roman Kluska został członkiem Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę.